Blog
Dlaczego managerka boi się stawiać granice? Syndrom oszusta a brak asertywności w biznesie
Czy zdarzyło Ci się brać na siebie obowiązki za trzy osoby, bo głęboko w środku czułaś, że odmowa wpłynie negatywnie na Twój wizerunek? A może rezygnujesz z delegowania zadań, tłumacząc sobie, że „sama zrobisz to szybciej i lepiej”?
Wysokie stanowisko, zaufanie zarządu, dowożone projekty to powoduje, że …. Jednak gdy wraca sie do domu, pojawia się przytłaczające poczucie winy, zmęczenie i cichy głos w głowie, który pyta: „Czy jeśli teraz postawię granice, to pokażę, że jestem za słaba?”.
Jako coach w swojej pracy z kobietami na stanowiskach managerskich regularnie obserwuję ten sam mechanizm. Zaskakująco często to, co nazywamy „brakiem czasu” lub „słabym delegowaniem”, nie zawsze wynika z braku umiejętności zarządczych. U źródeł często leży duet: syndrom oszusta oraz brak asertywności.
W tym artykule dowiesz się, jak te dwa zjawiska nawzajem się zasilają i co możesz zrobić, aby w końcu odzyskać przestrzeń, spokój i zaufanie do swoich kompetencji.
Błędne koło managerki z syndromem oszusta w roli głównej.
Wyobraź sobie taki prosty schemat, w którym tkwi osoba każdego dnia, nie zdając sobie z tego za bardzo sprawy.
Syndrom Oszusta (Impostor Syndrome) to podświadome, uporczywe przekonanie, że sukces jest kwestią przypadku, a osoba, która go doświadcza, twierdzi, że wcale nie jest tak kompetentna, jak uważają inni. Towarzyszy mu paraliżujący lęk przed zdemaskowaniem, co objawia się w myślach „W końcu zorientują się, że się do tego nie nadaję”.
To klasyczne błędne koło. Odmowa lub postawienie granicy równa się przyznaniu się do słabości. I dlatego managerka nie odmawia. Praca się piętrzy. Czasu dla siebie zostaje coraz mniej. To cena, którą managerka płaci za wizerunek „niezastąpionej”.
3 ciche sygnały, że Syndrom Oszusta blokuje asertywność
1. „Sama zrobię to lepiej”
Na powierzchni to przekonanie brzmi jak dbałość o jakość i odpowiedzialność. W rzeczywistości pod spodem kryje się lęk przed oddaniem kontroli:
- Jeśli pracownik zrobi zadanie gorzej → zostanie oceniona jako zła managerka.
- Jeśli pracownik zrobi zadanie lepiej → poczuje się zbędna („Skoro oni to potrafią, po co ja tu jestem?”).
W efekcie woli brać na siebie nadmiar pracy, doprowadzając się do wycieńczenia, byle tylko utrzymać pełną kontrolę nad wizerunkiem.
2. Elastyczność posunięta do granic możliwości
Uzależnianie swojego poczucie wartości od tego, jak bardzo jest się elastycznym dla klienta, przełożonego czy zespołu? Jeśli na propozycję kolejnego projektu natychmiast pojawia się myśl: „Nie mam wyjścia, muszę się dostosować”, to znak, że elastyczność przestała być zaletą, a stała się reakcją na strach.
3. Szukanie winy w sobie przy każdym konflikcie
Ten mechanizm rzadko kończy się w biurze. Managerka zmagająca się z syndromem oszusta bardzo często przenosi te nawyki na życie prywatne. Gdy w relacji z partnerem lub bliskimi pojawia się napięcie, jej pierwszą reakcją jest: „Co ze mną jest nie tak? Co znowu zepsułam?”. Przejęcie 100% odpowiedzialności za emocje innych staje się sposobem na zyskanie złudnego poczucia kontroli.
Jak przełamać ten schemat?
4 kroki do odbudowania wewnętrznej pewności
Przejście od postawy „Muszę zrobić wszystko sama” do „Ufam sobie i swojemu zespołowi” to nie kwestia opanowania kolejnych technik zarządczych. To zmiana na poziomie tożsamości i poczucia własnej wartości.
Oto praktyczne kroki, które pomogą Ci zacząć tę zmianę już dziś:
Krok 1: Wprowadź mini nawyk „Potrzebuję to przemyśleć”
Brak asertywności najczęściej karmi się pośpiechem. Kiedy ktoś prosi Cię o wzięcie kolejnego zadania, Twoja automatyczna reakcja to zgoda.
Zastąp ją uniwersalną formułką: „Przeanalizuję moje bieżące priorytety i dam Ci znać do [godzina/dzień], na ile mam przestrzeń, by się tym zająć”. Pauza daje Ci czas na zejście z emocji i zadanie sobie pytania: Czy jeśli się na to zgodzę, nie przekroczę własnych granic?
Krok 2: Zamień delegowanie zadaniowe na delegowanie odpowiedzialności
Jeśli delegujesz tylko pojedyncze czynności operacyjne, wciąż musisz wszystkiego pilnować. Zacznij przekazywać odpowiedzialność za obszary i cele. Zamiast myśleć: „Zabiorę im to, bo zrobię lepiej”, pomyśl: „Delegując, daję ludziom przestrzeń do rozwoju, buduję ich sprawczość i pokazuję, że im ufam”.
Krok 3: Zredefiniuj pojęcie granic
Stawianie granic to nie wojna z otoczeniem ani objaw bycia egoistką. Granica to po prostu informacja dla świata o Twoich możliwościach i wartościach. Przed podjęciem trudnej decyzji zadaj sobie pytanie: „Jak będę się ze sobą czuła za tydzień, jeśli teraz ulegnę?”.
Krok 4: Zbuduj własną „Księgę Swoich Sukcesów”
Osoby z syndromem oszusta mają tendencję do nie uznawania, braku celebrowania i zapominania swoich sukcesów. Wróć pamięcią do trudnej sytuacji z przeszłości (trudne wdrożenie, kryzysowy klient, trudny projekt), w której wszyscy wątpili, a Ty z zespołem dowiozłaś wynik.
Napisz dokładnie, jakie Twoje mocne strony wtedy zadziałały. Za każdym razem, gdy poczujesz niepewność – wracaj do tego wspomnienia. Pewność siebie w biznesie nie wynika z braku błędów, ale z pamięci o sytuacjach, z których potrafiłaś wyjść.
Podsumowanie:
Wszystko zaczyna się wewnątrz
Jako managerka nie musisz udowadniać swojego miejsca przy stole decyzyjnym poprzez ciągłe samopoświęcenie. Prawdziwe przywództwo opiera się na spójności z własnymi wartościami, dojrzałej komunikacji i umiejętności odpuszczania.
Kiedy zaczynasz ufać swoim kompetencjom, stawianie granic przestaje być groźne, a delegowanie staje się naturalnym sposobem na skalowanie sukcesu – Twojego i Twojego zespołu.
Chcesz dowiedzieć się, jak uwolnić potencjał własny i swojego zespołu bez poczucia przeciążenia? Sprawdź mój kurs on-line Wewnętrzny krytyk na etacie.
O autorce:
Kinga Stawicka – Wibowo
Coach | Trenerka odporności psychicznej | Certyfikowany Praktyk Zarządzania Zmianą Prosci® (ADKAR)
Pomaga liderom budować odporność psychiczną i inteligencję intrapersonalną niezbędne w dobie transformacji cyfrowej. Łączy 10+ lat doświadczenia eksperckiego i menedżerskiego w spółkach z listy Fortune 500 ze sprawdzonymi metodami rozwoju człowieka. Wierzy, że skuteczność biznesowa zaczyna się od głębokiej samoświadomości i budowania relacji opartych na zaufaniu.